Freudenberg – Góra Skarbów

Na północ od Bad Ragaz (Szwajcaria, kanton St. Gallen), kurortu znanego z wody termalnej ze źródła rzeki Taminy, znajduje się wzgórze mające skrywać niezwykłe skarby. Poszukiwaczom kosztowności odradzałabym jednak spacery z detektorem metali. W owych tajemniczych górach skrywają się skarby, których nie da się wykopać.

taminaschlucht

Podobno dopiero mnich w XII wieku odkrył ciepłe źródło w wąwozie Taminy. Wyjątkowa arogancja. Okolica była zamieszkana od czasów neolitycznych. To żródło i wąwóz były czczone długo przed przybyciem nowej religii.

Freudenberg jest malowniczym wzgórzem, pokrytym winnicami, po prawej stronie płynie srebrzysty Ren. Na szczycie stoi ruina zamku z wieżą i obronnym murem, po północnej stronie, nieco niżej, rozpościera się owalna łąka z widokiem na północ, wschód i południe oraz część zachodu. W kierunku północno-zachodnim mamy widok na kaplicę św. Leonarda, pagórek Spielberg, górę Gonzen oraz na Mels wraz ze wzgórzem Bogini Wenus – Tiergarten (vide „Wzgórza majowej Bogini“). Wszystkie te punkty stanowią prostą linię. Ta linia prowadząca od ruiny Freudenberg przez Spielberg do zbioru megalitycznego w Tiergarten ma azymut 308 odpowiadający zachodowi słońca w najdłuższym dniu roku – 21 czerwca.

ruinafreudenberg

Zamek został wybudowany przez Heinricha von Wildenberg w pierwszej połowie XIII wieku i został zniszczony przez armie Konfederacji w XV wieku. Prawdopodobnie został wybudowany na miejscu wcześniejszej, rzymskiej warowni. A ta znowu zajęła wcześniejszy kultowy plac. Badania archeologiczne zostały przeprowadzone, ale do tej pory nie udostępnione.

Warto zapoznać się z lokalnymi sagami, żeby zrozumieć znaczenie owego miejsca.

Skarb na Freudenbergu

Pod jedną z wież zamku miały znajdować się podziemne przejścia do zamku Wartenstein oraz, pod Renem, do zamku Brandis w Maienfeld. Na zamku Freudenberg panował władca, który dorobił się sporego bogactwa prowadząc nieczyste interesy. Owe bogactwa trzymał w ogromnej, okutej żelazem skrzyni niedaleko sekretnych, podziemnych korytarzy. Zły pan źle skończył, okoliczni chłopi oburzeni jego rozbojami napadli na zamek, zabili władcę wraz z córką. Od tego czasu dziedzic pojawia się jako czarny pies siedzący na skrzyni z pieniędzmi a córka towarzyszy mu pod postacią węża. W ruinach mieszkają tylko kruki i sowy a tam gdzie były piękne ogrody pasą się kozy.

kamienfreudenberg

Kamień na łące położonej poniżej ruin zamku Freudenberg

lakazkamieniem

Łąka z kamieniem

 

Uwięziona dziewczyna

Piękna dziewczyna jest uwięziona na zamku i czeka na wyzwolenie. Błaga pasterza, którego spotkała na drodze o okazanie odwagi, umawia się z nim na następny dzień, ma mu się pokazać jako wąż. Pasterz powinien go pocałować. Żeby ułatwić mu to zadanie dziewczyna obiecuje przyjść w ludzkiej postaci i dopiero później zmienić się w węża. Nagrodą za odwagę ma być skrzynia ze skarbami ukryta w wieży. Jak było to do przewidzenia chłopak stchórzył i nie pocałował węża. Smutna dziewczyna powiedziała, że znowu musi czekać całe pokolenie, aby być wyzwoloną przez człowieka „który będzie miał łoże z drewna gruszy, zasadzonej przez uczciwego człowieka z Ragazu“. Po czym zniknęła i więcej się nie pojawiła.

Spróchniałe drzewo Anusi

Jeszcze w tym stuleciu widziano ducha starej kobiety, Anny, która miała popełnić za życia przestępstwo. Tak długo miała wędrować po okolicy aż ją ktoś wyzwoli. Pokazywała się pasterzom zgarbiona, w czarnym ubraniu i białoszarym czepcu. Kiedyś jeden parobek powiedział pasterzowi, że nie pójdzie z bydłem na pastwisko, ponieważ Anusia znowu mu się pokazała i pogroziła palcem. Wtedy starszy pasterz złapał za kij, pobiegł do lasu i wrócił ze spróchniałym pniem drzewa ludzkiego wzrostu i oznajmił wszystkim, że wyzwolił w końcu Anusię. Spróchniała, ogromna sosna leżąca w lesie jest zwana drzewem Anusi.

Góra Spielberg

Po ruinach na górze błąka się duch, nazywany przez okolicznych mieszkańców Anusią ze wzgórza. Mieszkająca w pobliżu kobieta zauważyła, że ktoś podbiera jej jabłka, wybrała się wcześniej do sadu i zobaczyła jakąś kobietę, która uciekła krzycząc „Hej, zbieraj, zbieraj!“.

To była Anusia ze Wzgórza. Kobieta nie chodziła już więcej rano do sadu, żeby nie rozdrażniać Anusi. Również myśliwy, który poszedł wcześniej na polowanie koło góry Fuechsen, wrócił z niczym, bo kiedy złożył się do strzału ktoś uderzył w kolbę strzelby, tak że nie mógł trafić. To też była Anusia ze Wzgórza, która opiekowała się swoją zwierzyną.

(Sagen des Kantons St. Gallen, Jakob Kuoni, St. Gallen 1903, Nr. 197, 198, S. 96f)

kamienragaz

Kamień nad Taminą strzegący drogi do źródła

W sagach odzywają się bardzo archaiczne wątki: dziewczyna-wąż przypomina celtycką klanową władczynię, która wybierała kochanka/króla spośród kandydatów wyzywając go na próbę: albo musiał pocałować staruchę, która zamieniała się potem w młodą dziewczynę, albo żabę, czy węża. Do dzisiaj w Engadynie pasterze całują skałę Starej Matki, prosząc ją o zdrowie dla swoich trzód. Stara Anna, błąkająca się po lasach i młoda dziewczyna ze wzgórza to jedna i ta sama Pani okolicy, opiekująca się zwierzętami, plonami i owocami ziemi. Mamy tu Boginię w trzech odmianach, jako dziewczynę, dojrzałą kobietę oraz staruszkę. Anusia ze Spielbergu przypomina starą celtycką Cailleach. Również Cailleach nie cierpiała myśliwych i nie pozwalała im zabijać swoich zwierząt. Podobnie jak opisany w poprzednim blogu Tiergarten tak i Freudenberg jest wzgórzem miłości. Tradycja Czerwonej Bogini miłości przetrwała w okolicy Bad Ragaz w obrzędach do dzisiaj. W pierwszą niedzielę majową preparuje się tzw. Majowego Niedźwiedzia, ogromną, stożkowatą figurę, owiniętą w liście i gałęzie. Jest prowadzona w pochodzie przez całe miasto wzdłuż rzeki Taminy przy oszałamiającym hałasie dzwonów pasterskich. Niedaleko miejsca gdzie Tamina wpływa do Renu figura zostaje wrzucona do wody. W ten sposób poświęca się partnera Bogini Wodzie, zapewniając w ten sposób urodzaj i dobrobyt na następny rok. Wodna Bogini to syrena, albo kobieta-wąż strzeżąca skarbów najważniejszych dla ludzkości – obfitych plonów, sadów, zdrowego bydła, płodności. W czasach pogańskich i we wczesnym chrześcijaństwie połączenie Majowego Króla i Majowej Królowej było prawdopodobnie świętowane wokół ogromnego kamienia na szerokiej łące Freudenbergu z widokiem na ogniska na sąsiednich pagórkach. Ciekawe, że na oficjalnych portalach miasta tłumaczy się, że Niedźwiedź to ofiara dla wodnych demonów…

Majowy Niedźwiedź

Majowy Niedźwiedź

Również w imieniu bajkowych kobiet pobrzmiewają echa dawnej tradycji. Ta Anusia to Anna, Dana/Ana, archaiczna i potężna Bogini wody i krajobrazu. Ona była sama krajobrazem, stożkowate pagórki w County Kerry w Irlandii nazywane są piersiami Danu czy Anu, mamy je również w Szkocji. Wzgórze Freudenberg, na wzór wielu innych, mogło być jej ciężarnym brzuchem.

Podziemne przejścia nie zostały jeszcze odkryte, ale ta historia przypomina inne kultowe wzgórza, n.p. w Bawarii, w Lalling, na którym rzeczywiście znajdują się podziemne sztolnie, jedne z wielu w Niemczech, Francji i Anglii, których znaczenie i pochodzenie do dzisiaj pozostaje niejasne. Niektórzy interpretują je jako miejsca kultu ludzi, którzy musieli zejść do podziemia, wypędzeni niejako przez zwycięskie chrześcijaństwo. To tam mają mieszkać bajkowe krasnoludki, zielony i psotny ludek, który został ukarany i wtrącony pod ziemię. Podobnie jak stara Anusia, która została „ukarana“ za niewiadome zbrodnie. Dziewczyna-wąż nigdy nie zostanie „wyzwolona“ przez pasterza – to jasne. Ona jest na zawsze związana z górą, jest ową górą i dlatego nie może jej opuścić.

Niedaleko Freudenbergu w prostej linii w kierunku Mels ze wzgórzem Tiergarten, znajduje się kaplica Leonarda, wybudowana w XIV w. W prezbiterium przepiękne freski, na których znajduje się cała gromada świętych kobiet i dwóch męskich świętych, Regula, trzymająca własną głowę pod pachą, Sebastian, Otylia, Królewska Dziewica, Barbara z kielichem, Małgorzata ze smokiem, Matka Boża, Leonard i Katarzyna. Na zewnętrznej ścianie kościoła dwa dziwne kamienie. Czyżby zostały przeniesione z Freudenbergu? A może jest to część megalitu, którego miejsce zajęła obecnie kaplica?

Dziwne kamienie na ścianie kaplicy św. Leonarda

Dziwne kamienie na ścianie kaplicy św. Leonarda

Czyżby również imię góry było znaczące? Freuden-Berg, góra Radości. Znamy wiele dolin Radości i wzgórzy Radości na obszarze niemieckojęzycznym. Możliwe, że mają odpowiednik we francuskim Montjoie.

Freski w kaplicy Leonarda

Freski w kaplicy Leonarda

Reklamy

Informacje o vouivrenoire

Born in Warsaw, studied English Philology in Lublin (Poland). Moved to Zurich in 1976, studied at Zurich University (Journalism, Slavic Philology, English Literature). Married, two daughters.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s