Cailleach

Celtycka Starucha

Skacze z góry na górę, przeskakuje jeziora, rzuca gromy, wywołuje wichury, biega z dzikami i jeleniami po szkockich munros, jest stara jak świat, ale potrafi się odrodzić jako młoda dziewczyna, przybiera postać orła, wilka, jelenia albo dzika, uzdrawia i karmi. Nie przepada za mnichami i myśliwymi. Jest obecna w tradycji Wysp Brytyjskich od tysiącleci. Do niej należy najwyższa góra w Szkocji Ben Nevis. Wszechobecna w pejzażu i mitologii, praktycznie nieznana w Europie.

Ben na Cailleach

W szkockim Broadford, niedaleko mostu łączącego ląd z Wyspą Skye wznosi się Beinn na Caillich, czyli góra Wielkiej Staruchy. Przejeżdżałam koło niej, żałując że nie starczyło mi już czasu na zrobienie wycieczki na jej szczyt, na którym znajduje się cairn, czyli neolityczne kamienne usypisko. Nie wiedziałam też, że parę dni wcześniej, na wyspie Mull byłam niedaleko jeziora Bà, w którym Cailleach zanurzała się, aby odzyskać młodość. Mijałam się z nią nieustannie, jednocześnie na każdym kroku odnajdując jej ślady. Dopiero późniejsze literatury uzmysłowiły mi jej potęgę, wszechstronność i tysiącletnią obecność w topografii, w bogatym materiale folklorystycznym Wysp Brytyjskich, oraz w anglosaskiej średniowiecznej literaturze, mimo że jej przydomek Cailleach (czyt. „kajlach“ względnie „kajlak“) jest znany niewielu. Jest obecna w pejzażu Szkocji, Irlandii, Wyspy Man, Walii. Tutaj jest najwięcej gór, skał, rzek i źródeł nazwanych jej imieniem. Można ją znaleźć w Jersey, Bretanii, Hiszpanii i Norwegii. Jej siostrami są Czarna Annis, Gyre Carling, Mia Lia, Nicneven i Stara Kobieta z Gór. Szwajcarska Mumma Veglia i słowiańskie Baba Jaga i Baba Marta są z nią blisko spokrewnione.

Gearòid Ò Crualaoich, irlandzki etnograf z Corku, twierdzi w fascynującej książce o historii Cailleach (Księga Cailleach, Opowieści o Mądrej Znachorce, The Book of the Cailleach, Stories of the Wise-Woman Healer. Cork, University Press, 2003), że wiele wątków w podaniach jest dowodem na jej głęboką starożytność sięgającą nawet do neolitu. Jej kult, co prawda w ostatnich stuleciach w szczątkowej formie, trwał nieprzerwanie do XX wieku naszej ery. Ta wielofunkcyjna, wieloimienna Boginii została zdetronizowana i zdemonizowana przez chrześcijaństwo we wczesnym średniowieczu. Parę cech Wielkiej Staruchy przejęła święta St. Gobnait, typowa przedstawicielka celtycko-chrześcijańskiego synkretyzmu.

Pani wielu imion

Określenie „cailleach“ ma niezwykle skomplikowaną historię, odzwierciedlającą wiele kosmologicznych, religijnych i literackich konotacji. Niektórzy badacze twierdzą że staroirlandzka nazwa caillech (zasłonięta) pochodzi od łacińskiego słowa „pallium“ czyli kaptur, habit, względnie welon. „Zasłoniętą“miała być w chrześcijańskim zrozumieniu kobieta przyrzeczona mężczyźnie, względnie zaślubiona z Chrystusem. W szkockim i irlandzkim cailleach to po prostu stara kobieta, staruszka.

Cailleach jest komponentem wielu celtyckich określeń, jak cailleach-dhubh (zakonnica), cailleach-oidche (sowa) oraz w irlandzkim cailleach feasa (mądra kobieta, wróżka) jak również cailleach phiseogach (czarodziejka, wróżbiarka). Spokrewnione z nią słowa to celtyckie caileag oznaczające młodą kobietę, dziewczynę, jak również carlin (stara kobieta) z nizinnej Szkocji. Bliskie etymologicznie może być irlandzkie síle, które sugeruje powiązanie postaci Cailleach z tzw. sheela na gigs, kamiennymi kobietami odsłaniającymi waginę. Nieprzypadkowo caileag – dziewczyna i cailleach – stara kobieta są do siebie zbliżone fonetycznie, również Bogini jest dwoistna, jednocześnie stara i młoda. Stara Cailleach reprezentująca zimę potrafi odrodzić się na wiosnę jako młoda kobieta.

Niezliczone są jej imiona na ziemiach celtyckich: Cailleach Beinne Bric albo Brice – szkocka górska czarownica, Cailleach Bérri – Stara z Beare, Przodkini, Cailleach ny Groamagh – czarownica pór roku z wyspy Man, Cailleach uisg – wodna wiedźma z wyżyn Szkocji oraz Cailleach Uragaig – zimowa czarownica ze szkockiej wyspy Colonsay. Ta ostatnia miała więzić młodą dziewczynę i odpierając ataki kochanka dziewczyny zamieniać się w górę.

W sakralnym pejzażu Irlandii najważniejszą rolę odgrywa Cailleach Bhéarra, czy Przodkini (Baba) z Beara, z jednego z półwyspów południowo-zachodniego wybrzeża. Beara jest legendarnym miejscem, na które mieli przybyć pierwsi Celtowie. To oni zepchnęli mityczny naród Starej Europy Tuatha Dé Dannan do podziemia, pod wodę, do górskich grot. Tuatha zniknęli z powierzchni, ale ich wielka Przodkini, personifikacja terrytorialnej królowej, żywicielki, budowniczej, wielkiej znachorki, dzikiej i nieposkromionej jak górskie szczyty, Pani Zmarłych (innego świata – Otherworld) przetrwała w ludzkiej świadomości.

“Oto ja Cailleach Berri Bui”przedstawia się w “Skardze Starej Kobiety” (Lament of the Old Woman), tekście z początków IX wieku, napisanego na podstawie wcześniejszych celtyckich opowieści przez anonimowego mnicha. Jej imię Boi ew. Bui sugeruje indoeuropejskie wpływy, może być derywatem sanskryckiego Buvya, znaczącym “Ona jak biała krowa”, charakterystyczna inwokacja do Wielkiej Matki. Również rzeka Boyne, Buvinda, miasto Bonn jest etymologicznie związane z Buvya.

cailleach

Imię największej wyspy zachodniej Szkocji, Skye, tłumaczy się często jako “zakryta, w welonie, we mgle” od nordyckiego skuy-wyspa mgieł albo skuyö – wyspa chmur. Jeszcze inni autorzy kojarzą jej nazwę z mityczną królową Scáthach. Na Skye znajduje się jej warownia Dún Scáith (Warownia Cieni). Na wschodniej częsci wyspy wznosi się wspomniana na początku góra Beinn na Caillich. Nieprzypadkowo ciemna Scathach sąsiaduje z “Boginią w kapturze”. To jedna i ta sama postać. Skandynawską proweniencję Cailleach wydaje się sugerować legenda związana z kamiennym usypiskiem na szczycie. Jedna wersja opowiada o pochowanej tam olbrzymce z czasów Fingalów (irl. Fine Gall oznacza “obce plemię”), inna wersja mówi o grobie norweskiej księżniczki, która po śmierci chciała być owiewana wiatrami z jej dawnej ojczyzny.

“Czemu tak czarna jest moja twarz, tak czarna?

Och, tak czarna, tak czarna, ojej!

Wędruję samotna w każdą pogodę,

W chłodzie i słocie, ach jej!”

W legendach Cailleach ma często czarne, względnie granatowe oblicze, podobnie jak jej alter ego Black Anis. Może być więc bliską krewną Kali, czy Kaliki, hinduskiej bogini, której imię pochodzi od sanskryckiego kāla, co oznacza „czarna“, „czas“, „śmierć“, „pani śmierci“. Nic więc dziwnego, że niedaleko skał Moheru, w Irlandii jest nazywana „Bronach“ – Źal albo Smutek.

Ostatni snopek na zżętym polu nazywa się cailleach, otacza się go wielką czcią. Jest pars pro toto Wielkiej Pani Małego Słonca, Królowej Zimy.

Bogaty materiał etnograficzny o olbrzymce z ciemną twarzą można podzielić na cztery kategorie:

  1. historie o Cailleach jako twórczyni i władczyni pejzażu
  2. opowieści o niezwykłych jej cechach, wyglądzie, odżywianiu się, uzdrawianiu
  3. legendy sugerujące wieczność Cailleach, ale zarazem mówiące o jej końcu
  4. konflikt z chrześcijaństwem, degradacja Bogini

Gdyby pies nie zaszczekal…

Eleanor Hull w artykule z 1927 roku w piśmie “Folklore” przytacza wypowiedź Donala O’Fotharty, zbierającego materiał etnograficzny: “Nie ma takiego miejsca w Irlandii jak długa i szeroka, gdzie by się nie słyszało o Cailleach Beara. Ludzie w Connacht powtarzają stare przysłowie o trzech długich wiekach ludzkości: wieku jesiona, wieku orła oraz wieku Cailleach Beara. I dodają jeszcze komentarz o zwyczajach Cailleach: “nigdy nie przenosiła błota z jednej kałuży do drugiej. Jadła tylko wtedy kiedy była głodna. Kładła się do łóżka, tylko kiedy była śpiąca. Nigdy nie wylewała brudnej wody jeżeli przedtem nie przyniosła czystej.”

Ile lat ma Cailleach? Kiedy “las był oceanem” była młodą dziewczyną. Jej wiek pozostaje zagadką nawet dla niej samej, a w legendach interesuje głównie przedstawicieli kościoła:

Dawno temu żyła pewna wiedźma, a to było tak dawno temu, że gdybyśmy wtedy tam byli to nie byłoby nas tu i teraz. Cailleach Beara była tak stara, że sama nie wiedziała ile ma lat. Pewnego dnia jeden zakonnik ze swoim pomocnikiem, podróżujący po okolicy zawitał do jej domu. “niech Bóg to miejsce pobłogosławi!” powitał ją zakonnik, “niech ten sam ciebie również błogosławi” rzekła wiedźma “usiądź przy ogniu i ogrzej się”. I kiedy mnich ogrzał się, rozpoczął rozmowę.”

Oczywiście głównym tematem rozmowy był wiek Cailleach. Wiedźma doradziła mnichowi policzyć kości na strychu, co roku na urodziny zabijała krowę i jej kości wrzucała na strych. Mnich wysłał pomocnika na strych, ten zrzucał kości w dół, starając się je policzyć, musiał jednać dać za wygraną, góra kości rosła a na strychu wydawało się ich nie ubywać. Ta opowieść ma wiele różnych wersji, czasami zamiast kości Cailleach zbiera kamienie, ale jedno wyrażenie jest stałe, w odpowiedzi na powitanie mnicha starucha odpowiada, tłumacząc dokładniej z angielskiego: “niech ten sam człowiek i ciebie pobłogosławi”. W ten sposób wyraża dystans do nowej religii i co więcej, “uczłowiecza” Boga. Coroczne zabijanie krowy (w innych wersjach wołu) na daninę sugeruje jej status Bogini.

Starożytna i nieśmiertelna Cailleach, która miała być młodą dziewczyną w czasach gdy Adam i Ewa figlowali w raju, przeżywa jednak porażkę. Mając setkę na karku, gdy czuła się staro i słabo, zwykła zanurzać się w maju w jeziorze Bà na wyspie Mull (w niektórych wersjach jest to źródełko). Kąpiel zamieniała ją w młodą dziewczynę. Absolutna cisza byla nieodzowna dla owego rytuału, przeprowadzanego przed wschodem słońca, żadne stworzenie nie mogło się odezwać, żaden ptak nie mógł zaśpiewać, żaden pies zaszczekać. Niestety, pewnego razu zdarzyło się nieszczęście: “Pies zaszczekał zanim stopa Cailleach dosięgła wody. Cailleach zatrzymała się, zasłuchana w hałas, i kiedy życie zaczęło ją opuszczać krzyknęła donośnie, zachwiała się, zrobiła krok na lewo i drugi na prawo i upadła z hukiem na ziemię. Wraz z ostatnim tchnieniem wykrzyczała:

To tylko pies odezwał się przede mną, przede mną

Pies przede mną, pies przede mną.

To tylko pies odezwał się przede mną,

O cichym poranku, nad jeziorem Bà

Powtórka tekstu, tak charakterystyczna dla szkockich i irlandzkich ballad „It’s only the dog spoke, in advance of me, the dog, in advance of me; the dog, in advance of me…“ przypomina mantrę, działa niemal hipnotyzująco.

Dla O’Crualaoich’a opowieści o tragicznym końcu jej postaci nad jeziorem Bà są dowodem na jej archaiczność, żyła kiedy ocean był lasem, odnawia się jak cyklicznej Bogini przystało w jeziorze, które w irlandzkich sagach jest synonimem przedpotopowego, przed-celtyckiego Innego Świata. Również nazwa jeziora jest formą pojedyńczego dopełniacza imienia Boi, terrytorialnej władczyni, małżonki boskiego Luga z plemienia Tuatha de Dannan. Oczywiście Boi, jak już wcześniej wspomniałam jest etymologicznie związane z indoeuropejskim słowem oznaczającym krowę. Pomijając znaczenie byka i krowy we wczesnych kulturach, trzeba przypomnieć, że w celtyckiej mitologii biała krowa o czerwonych rogach była symbolem Świata Zmarłych.

Czy koniec panowania odwiecznej Cailleach zbiega się z początkiem cywilizacji osadniczej, z udomawianiem zwierząt, z hałasem ludzkiej wspólnoty?

Creatrix

To ona ukształtowała krajobraz Irlandii i Szkocji. Dzięki niej powstały góry (munros), przełęcze, jeziora, rzeki i źródła. Czytając o wypadłych z jej fartucha kamieniach, z których potem wyrosły górskie łańcuchy nie sposób nie przypomnieć sobie innych Bab i Wiedźm z Rugii, które albo ciskały gigantycznymi głazami w kościoły, albo jak Matka Hidden siusiały do rzek tworząc nowe wyspy. To Cailleach miała stworzyć Szkocję, gdy z jej koszyka wypadł torf wraz z kamieniami.

Cean Caili, południowa część skał Moheru w irlandzkim hrabstwie Clare należy do niej. Megalityczne grobowce w Loughcrew w hrabstwie Meath są zbudowane na górze Wiedźmy “Sliabh na Caillí“. Tam znajduje się ogromny głaz, ozdobiony koncentrycznymi reliefami i wgłębieniem w formie tronu: „Krzesło Starej“.

Półwysep Dingle to jej królestwo, w którym można się doliczyć co najmniej dwóch tysięcy archeologicznych wykopalisk, z których większość ma znaczenie sakralne. Górski łańcuch w tej okolicy jest we władaniu Mish, personifikacji Cailleach. Właściwie każdy zakątek Dingle jest nazwany jej przydomkiem, występuje tam jako Bronach, albo jako Mala.

Do niej należą góry w Szkocji: Ben Nevis, Ben Wyvis, Ben Breac, Ben Cruachan, Paps of Jura, Schiehallion (celtyckia nazwa sidh chaillean – wzgórze Starej) and Lochnagar.

Jeden z największych wodnych wirów na świecie, Corryvreckan w szkockim dystrykcie Argyll jest jej prywatną pralką. Po szkocku Coire Bhreacain oznacza „kocioł pleda (od plaid -szkockiej chusty, tartana)“. Jako że była najstarsza na świecie jej pled był śnieżnobiały, prała go na jesieni w wirze i rozkładała do suszenia na Ben Nevis, inaugurując tym samym zimę. To ona wraz z ośmioma siostrami zjeżdżała konno ze szczytu i przybijała młotem mróz do ziemi. Była zresztą odpowiedzialna za wszystkie atmosferyczne zjawiska, sprowadzała wiatry i wichury, rzucała błyskawicami. Ciekawe, że po pewnym czasie przekaże młot i gromowładztwo celtyckiemu Taranisowi, skandynawskiemu Thorowi, Odynowi oraz słowiańskiemu Pierunowi. Chyba nie całkiem dobrowolnie…

Była tak ogromna, że najgłębsze jeziora sięgały tylko jej łydek, wiele z nich powstało przez jej roztrzepanie i niedbalstwo, na przykład Loch Awe. Czerpała codziennie wodę ze źródła na górze Ben Cruachan, podnosząc kamień rano i zakrywając nim źródło wieczorem. Pewnego wieczoru zapomniała przykryć źródło a ono, rozgniewane jej niedopatrzeniem wzburzyło wody i wylało je, pieniące i grzmiące jak wodospad po górskim zboczu. Rano cała dolina była wypełniona wodą i tak powstało jezioro Awe. Długie jak wąż jezioro Awe, podobne zresztą w kształcie do Loch Ness sięga na wschodzie doliny Killmartin, jednego z największych neolitycznych kompleksów kultowych w Szkocji. Niedaleko na wschód od Killmartin znajduje się wir Corryvreckan. Cała okolica jest wielkim naturalnym sanktuarium Bogini.

Podobnie, przez lekkomyślność Boann, która odważyła się okrążyć święte źródełko w przeciwnym kierunku niż nakazuje to święta tradycja, powstała rzeka Boyne. Cailleach miała jeszcze inne źródło w Inverness, które również musiało być regularnie odkrywane rano i zakrywane przy zmierzchu. Opiekowała się nim jej służąca Nessa. Ale kiedyś pojawiła się za późno przy źródle, które zaczęło wylewać wodę. Kiedy woda dosięgła jej stóp, Nessa odwróciła się i zaczęła uciekać, ale Stara, która obserwowała ją ze szczytu Ben Nevisa krzyknęła: „Będziesz na zawsze uciekać, zlekceważyłaś swój obowiązek i już nigdy nie opuścisz wody“. Dziewczyna zamieniła się w rzekę. Jezioro i rzeka noszą jej imię. W rocznicę jej przeobrażenia, Ness wychodzi z wody jako młoda dziewczyna i śpiewa tęskne pieśni przy świetle księżyca…

Jeżeli odrzucimy moralizatorskie przesłanie sag, jak karanie za łamanie tabu, to pozostanie w nich podstawowe stwierdzenie: rzeki i jeziora są królestwami Bogiń, należą do nich, podobnie jak ich zwierzęce wcielenia smoki i węże. Potwór z Loch Ness to wąż czy smok archaicznej Bogini, jej alter ego. Pierwszy raz oficjalnie został wymieniony w „Żywocie św. Kolumbana“ z VII wieku. Kolumban miał w VI wieku, podczas misji ewangelizacyjnej znakiem krzyża oraz inwokacją do Boga wypędzić monstrum, co „nawet barbarzyńskich pogan, którzy byli przy tym obecni, zmusiło do uznania wielkiego cudu i wspaniałej potęgi chrześcijańskiego Boga“. Ciekawe że wypędzony potwór ciągle powraca do swojego jeziora, szczególnie w sezonie ogórkowym!

Skarga starej kobiety z Beare

Kiedy pogańskich potworów nie daje się zabić, należy je przerobić i udomowić. Cailleach została przerobiona na tragiczną zakonnicę przez średniowiecznego anonima, prawdopodobnie mnicha. Wiersz pt. “Skarga starej kobiety z Beare” pochodzi z dziewiątego wieku i jest jednym z najpiękniejszych zabytków irlandzkiej średniowiecznej poezji.

W manuskrypcie znajdującym się w Trinity College, w Dublinie, utwór jest poprzedzony wstępem, który łączy Cailleach z trzema innymi poetkami, Brigit, Liadan i Uallach i sugeruje, że stara mniszka nie była zwykłą kobietą:

“Stara z Beare nosiła przydomek Dirri. Pochodziła z Corcaquiny w West Kerry, była z rodu Iar-Chonchinn. Z nich pochodziła rownież Brigit, córka Justana i Liadan, żona Curithera jak również Uallach córka Muineganów. Świety Finan przepowiedział, że ceniona i wybitna kobieta, znana jako “Stara Kobieta z Beare” nigdy nie opuści swojego rodu. Była nazywana “Starą” bo miała pięćdziesięcioro dzieci w Beare oraz przeżyła siedem czasów młodości, jeden za drugim. Jej synowie, wnuki i prawnuki tworzyli rody i plemienia, nosiła przez sto lat welon, założony jej przez Św. Cummina. Potem wiek i niedołężnośc pokonały ją. “

“Dla morza i dla mnie nastąpił czas odpływu” żali się stara mniszka. Kiedyś ciągle zmieniała kolorowe suknie, teraz pozostał jej szary habit. Oczywiście kolorowe szaty oznaczały cykliczne odradzanie się Bogini w wiosennym, kwiecistym przebraniu. Wcześniej spędzała dnie na rozkoszach, zabawach, w ramionach królów, teraz jej ramiona są wyschłe a skóra pożółkła. Wyraża bezsilność terytorialnej władczyni, która kiedyś mianowała królów, młodzi herosi musieli udowodnić odwagę całując względnie kochając się ze starą kobietą, która w ich ramionach zamieniała się w młodą kobietę i nadawała im tytuł i władzę. Stara Przodkini, symbolizująca matrylinearny system przekazywania władzy przez panującą Matkę Rodu, musi ulec zwycięskiemu patriarchalnemu Bogu. Ta, która stworzyła krajobraz, której ciało jest ziemią szkocką i irlandzką, jej piersi wzgórzami, dożywa ostatnich dni zapomniana w klasztorze pijąc zamiast wina i miodu cienką serwatkę. “Lament of the Old Woman of Beara” przywodzi na myśl młodszą o parę stuleci balladę Francoisa Villona o starej rozpustnicy, która straciła wartość, tracąc młode ciało: “jak grosz co wypadł już z obiegu”.

Przeciwniczka herosów, kleru i myśliwych

Analizując teksty legend o Starej Kobiecie nie sposób nie zauważyć konfliktu między nią i męskim światem, reprezentowanym przez myśliwych, herosów oraz mnichów.

W swojej funkcji Pani Zwierząt, głównie chroniła stada jeleni, w które często się sama zamieniała, każdy myśliwy wkraczający na jej teren był jej osobistym wrogiem. Jako Mala Liatha (Szarobrewa) atakuje myśliwego, który poluje na dzika. Diarmaid, myśliwy, chwycił ją za stopę i zrzucił ze skały, zabił dzika, ale nie zwyciężył. Zranił stopę na szczecinie zwierzęcia i zginął. Kiedy psy myśliwych rzucają się na inne jej alter ego Gyre Carlin zamienia się w maciorę i ucieka. Nosi przy sobie maczugę do obrony własnych stad. W wielu historiach pojawia się jako glaistig protektorka stad jeleni, która dołącza do myśliwych prosząc o pozwolenie ogrzania się przy ognisku. Nagle zaczyna zmieniać kształt, robi się ogromna, jeżeli myśliwi nie są w stanie spełnić jej zachcianek rzuca się na nich i dusi ich.

Opowieści o Cailleach walczącej z herosami przypominają rosyjskie bajki o Babie Jadze czy amazonce Anastazji walczących z bogatyrami. Wychodzi zwycięsko z walki ze słynnym celtyckim bohaterem Cu Chullainem wiążąc go jedynym swoim włosem.

W scysjach ze światem Kościoła Cailleach występuje często jako Bean Feasa – Mądra Kobieta. Bean Feasa jest znachorką, szamanką. Mnisi piętnujący ją z ambony muszą przyznać, że jest potężniejsza od nich, wie więcej, potrafi uzdrowić kulejącego konia czy umierającego człowieka. Dostają nauczkę na przyszłość i uczą sie szacunku dla niej tak jak w historii księdza, który wybiera sie do Eibhlin Ni Ghuinniola (Mądrej Kobiety – inna osobowość Cailleach) aby wyleczyła jego konia. Przedtem rzucał na nią gromy z ambony każdej niedzieli. „Wiem, że idzie do mnie, powiedziała Eibhlin, i lepiej by było dla niego, żeby mnie zostawił w spokoju w niedzielę, ponieważ ja mu w żaden sposób nie wadzę. Teraz jak udowodnił, że znam się na rzeczy i potrafię uzdrawiać, powiedzcie mu że jego koń czuje się już lepiej. Od tego dnia ksiądz ani razu nie wspomniał o niej, ani po angielsku ani po irlandzku, ani w niedzielę, ani w żadne inne święta.“

Konflikt między starą tradycją i nowym systemem jest wspomniany w historii o Cailleach Beara i jej pomocniku, który bez jej pozwolenia wyszedł na pole żeby zebrać siano. Cailleach nie posiada się ze złości “Skąd wiesz że będzie padać? pyta chłopak. “Bo kruk krzyczał i jeleń przemówił” mówi Stara, na co chłopiec odpowiada:

Nie zważaj ani na kruka ani na jelenia

I nie zważaj na słowa kobiety

Czy słońce wstanie wcześniej czy później

Dzień zależeć będzie tylko od woli Boga”

Chłopak jest przedstawicielem nowego porządku, w którym doświadczenie i tradycja starych kobiet się nie liczą. Cailleach będzie zmieniona w okrutną czarownicę, albo w diabła. W najlepszym wypadku zostanie dostanie jej się los smutnej mniszki. Z olbrzymki skaczącej po górach zamienia się w upiora i strzygę. Będzie jako przerażająca banshee skowyczeć pod domami, sygnalizując śmierć.

I kto przypomni sobie w czasach kiedy słowa kobiet liczą się niewiele, że Bean Sidh (banshee) była kiedyś Panią Góry Elfów? Panią Innego Świata?

A jednak pamięć o niej przetrwała w tradycji Wysp Brytyjskich, nadal inspiruje poetów i muzyków.

Polecam krótki animowany irlandzki film o tej fascynującej postaci:

http://www.thisisirishfilm.ie/shorts/an-cailleach-bheara

 Artykuł ukazał się w „Zadrze” w 2014 roku. http://pismozadra.pl

Reklamy

Jedna odpowiedź na „Cailleach

  1. Pingback: Kruk - mitologia, symbol i charakterystyka - Wrota Tarota

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s